Pracownik potrzebny od zaraz
Dodane 2007-01-05 o 17:08 w Artykuły.
Branża budowlana znajduje się w fazie gwałtownego wzrostu. Co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Jednocześnie coraz więcej osób wyjeżdża na Zachód "za chlebem". Efekt jest taki, że na rynku budowlanym dramatycznie brakuje rąk do pracy. Co gorsza, nie widać szans na poprawę sytuacji.
Jeszcze kilka lat temu praca na budowie należała do najsłabiej opłacanych. Przedsiębiorcy budowlani dyktowali robotnikom warunki, nierzadko zatrudniając ich „na czarno". Pracujący legalnie zarabiali czasem tylko 3 zł na godzinę. Teraz to się jednak zmieniło.
KIERUNEK: ZACHÓD
Zmiana przyszła wraz z wejściem Polski do UE. Po pierwsze, otwarte granice pokazały Polakom, że wcale nie sq uzależnieni od lokalnego rynku pracy. Mogą wyjechać, podjąć pracę za granicą, gdzie płace są wielokrotnie wyższe i warunki bezpieczeństwa na budowach znacznie lepsze. Według resortu pracy - który podkreśla jednak, że nie ma dokładnych danych - w ostatnich dwóch latach do pracy za granicę wyjechało około 700 tysięcy Polaków. Najwięcej do Niemiec, Wielkiej Brytanii, Irlandii i Włoch. Niektórzy specjaliści podają jednak inną, szokującą liczę - 2 miliony! Tak czy inaczej można mówić o masowej emigracji. Powoduje to także spadek bezrobocia, ale w tym wypadku to nie cieszy.
Po drugie Polska zyskała dostęp do funduszy unijnych, które stały się motorem inwestycji infrastrukturalnych. Wprawdzie specjaliści oceniają, że w liczbach bezwzględnych Polska wcale tak dużo nie zyskuje na członkostwie w Unii, bo dostaje z budżetu unijnego mniej więcej tyle, ile wpłaca. Trzeba jednak przyznać, że możliwość sięgania po środki unijne wyzwala psychologiczne dążenie do inicjowania i przeprowadzania inwestycji. Do tej pory samorządy nawet jak miały potrzebę rozbudowy infrastruktury, ich realizację odwlekały je w czasie. W chwili obecnej wykorzystanie funduszy unijnych jest jednym z najważniejszych wskaźników tego, czy gmina działa dobrze. l gminy to robią, prześcigając się w tym wzajemnie.
Po trzecie, instytucje finansowe nakręcają koniunkturę w budownictwie mieszkaniowym. Kredyty mieszkaniowe stały się tak dostępne, że dziś duża część Polaków wierzy w to, że może kupić własne mieszkanie. Deweloperzy nie nadążają budować, bo istnieje tak ogromne zainteresowanie nowymi mieszkaniami. Mieszkania wybudowane sprzedają się „od ręki", na mieszkania których budowa ruszy dopiero za kilka miesięcy, u niektórych deweloperów jest już komplet rezerwacji.
Strony artykułu: